Payback - gra z Amigi
Kiedyś z zazdrością spoglądałem na graczy, którzy korzystając z Playstation grali całymi godzinami w GTA i GTA 2.
Upłynął jakiś czas, aż wreszcie pewnego dnia wleciała w moje ręce nowa gra na komputer Amiga – przeróbka GTA. Payback, bo taką nazwę nosi ta aplikacja, jest w swojej filozofii tworem identyczny w zestawieniu z GTA. Jednak nie jest to żaden port czy konwersja. Gra od początku do końca została stworzona na Amidze i jedynie zasady aplikacji pozostały niezmienione. Tak jak i w pecetowym GTA, tak i w grze Payback sterujemy nierealną postacią, która wędrując po mieście wykonuje różnorodne misje na zlecenie mafii, oczywiście w zamian za odpowiednie honorarium.
Gdy włączyłem Paybacka, zauważyłem oteksturowane obiekty 3D, z efektami rozbłysków i flar w rzucie z góry (tak jak w GTA). Możliwość włączenia opcji wygładzenia tekstur dodatkowo spotęgowało moje pozytywne odczucia. Tekstury są bowiem dobrze utworzone. Dodatkowo w mieście Los Francos (plan zimowy) widać padający śnieg, a w Corona City (plan nocny) wprost niesamowicie prezentują się światła pojazdów i motocykli. Jednak nie ma nic za darmo. Grałem w Paybacka na Amiga 1200 z procesorem 68030 50 MHz i 16 MB pamięci i powiem szczerze, że tylko gracze o silnych nerwach będą w stanie zagrać w tą aplikację na takiej konfiguracji. Sądzę jednak, że już dla posiadaczy procesora 040 (karta graficzna mile widziana) będzie to satysfakcjonująca rozrywka. Jeśli chodzi o oprawę muzyczną, to nie ma się do czego przyczepić. Odgłosy kolizji, trąbienia czy pisku opon są dobrane doskonale i wszystko to można w trakcie zabawy usłyszeć. Inne gry na Amige jeszcze długo nie dorównają temu, co prezentuje ta produkcja.
Najważniejszą jednak rzeczą w grach jest grywalność. Payback niczym nie ustępuje GTA. Ba, nawet
Upłynął jakiś czas, aż wreszcie pewnego dnia wleciała w moje ręce nowa gra na komputer Amiga – przeróbka GTA. Payback, bo taką nazwę nosi ta aplikacja, jest w swojej filozofii tworem identyczny w zestawieniu z GTA. Jednak nie jest to żaden port czy konwersja. Gra od początku do końca została stworzona na Amidze i jedynie zasady aplikacji pozostały niezmienione. Tak jak i w pecetowym GTA, tak i w grze Payback sterujemy nierealną postacią, która wędrując po mieście wykonuje różnorodne misje na zlecenie mafii, oczywiście w zamian za odpowiednie honorarium.
Gdy włączyłem Paybacka, zauważyłem oteksturowane obiekty 3D, z efektami rozbłysków i flar w rzucie z góry (tak jak w GTA). Możliwość włączenia opcji wygładzenia tekstur dodatkowo spotęgowało moje pozytywne odczucia. Tekstury są bowiem dobrze utworzone. Dodatkowo w mieście Los Francos (plan zimowy) widać padający śnieg, a w Corona City (plan nocny) wprost niesamowicie prezentują się światła pojazdów i motocykli. Jednak nie ma nic za darmo. Grałem w Paybacka na Amiga 1200 z procesorem 68030 50 MHz i 16 MB pamięci i powiem szczerze, że tylko gracze o silnych nerwach będą w stanie zagrać w tą aplikację na takiej konfiguracji. Sądzę jednak, że już dla posiadaczy procesora 040 (karta graficzna mile widziana) będzie to satysfakcjonująca rozrywka. Jeśli chodzi o oprawę muzyczną, to nie ma się do czego przyczepić. Odgłosy kolizji, trąbienia czy pisku opon są dobrane doskonale i wszystko to można w trakcie zabawy usłyszeć. Inne gry na Amige jeszcze długo nie dorównają temu, co prezentuje ta produkcja.
Najważniejszą jednak rzeczą w grach jest grywalność. Payback niczym nie ustępuje GTA. Ba, nawet
Adres www: http://183.142.44.9



