Marzy mi się jakiś pomysł na biznes.
Nie kłamię. Niektórzy od razu mają jakiś pomysł na biznes, jakby się z nim urodzili. Ja nie umiem niczego wymyślić. W różnych poradnikach dają mnóstwo metod, jak do niego dojść : zbadać rynek, iść za własną pasją i aspiracjami, wykorzystać zasoby środowiska wokół siebie...
Wszystko pięknie, tylko ja nie umiem badać rynku, brakuje mi pasji i zainteresowań a na mojej wiosce jedyne co się da zagospodarować, to masowy alkoholizm ;) Najłatwiej byłoby założyć spożywczy z dużym wyborem alkoholi, ale po pierwsze - jeden już stoi a po drugie nie ma powodu. Król jest jeden i nazywa się "Łzy sołtysa". Nie ma po co sprowadzać cokolwiek innego, bo na nic innego nikogo tu nie będzie stać.
Pomysł na biznes rodzi się też podobno w wyniku potrzeb jednostki lub ludzi ją otaczających. Moją jedyną potrzebą jest natychmiastowa przeprowadzka do większej miejscowości, najlepiej miasta. Nie posiadam na to jednakże funduszy. Dałby mi je samodzielny biznes, ale na posiadam pomysłu i tak kółko się zamyka.
Nie jestem półgłówkiem, po prostu nie mam kreatywnych pomysłów. Pomysł na biznes nie pojawia się u mnie ot tak, na zawołanie. A skąd mi w ogóle przyszło do głowy, by zakładać coś własnego ?
Jak już wspominałem - chciałbym się przeprowadzić do miasta, lecz do tego potrzeba jakichkolwiek funduszy. Chociażby na wynajęcie mieszkania przez pierwsze 6 miesięcy. Ja już teraz opłacam utrzymanie domu, nie mam gotówki do odłożenia a z samego zasiłku nie podołam. Gdybym teraz sobie dorobił, mógłbym wynająć jakąś jedynkę albo pokój przy rodzinie, załapać pracę w mieście i w końcu przestać wegetować w tej zapadłej dziurze.
Mam jeszcze pomysł, żeby pomyśleć o czymś, co da się założyć przez Internet. Ten na szczęście tutaj podłaczono, przez co orientuje się co się dzieje w świecie. Na to jednak też brakuje
Wszystko pięknie, tylko ja nie umiem badać rynku, brakuje mi pasji i zainteresowań a na mojej wiosce jedyne co się da zagospodarować, to masowy alkoholizm ;) Najłatwiej byłoby założyć spożywczy z dużym wyborem alkoholi, ale po pierwsze - jeden już stoi a po drugie nie ma powodu. Król jest jeden i nazywa się "Łzy sołtysa". Nie ma po co sprowadzać cokolwiek innego, bo na nic innego nikogo tu nie będzie stać.
Pomysł na biznes rodzi się też podobno w wyniku potrzeb jednostki lub ludzi ją otaczających. Moją jedyną potrzebą jest natychmiastowa przeprowadzka do większej miejscowości, najlepiej miasta. Nie posiadam na to jednakże funduszy. Dałby mi je samodzielny biznes, ale na posiadam pomysłu i tak kółko się zamyka.
Nie jestem półgłówkiem, po prostu nie mam kreatywnych pomysłów. Pomysł na biznes nie pojawia się u mnie ot tak, na zawołanie. A skąd mi w ogóle przyszło do głowy, by zakładać coś własnego ?
Jak już wspominałem - chciałbym się przeprowadzić do miasta, lecz do tego potrzeba jakichkolwiek funduszy. Chociażby na wynajęcie mieszkania przez pierwsze 6 miesięcy. Ja już teraz opłacam utrzymanie domu, nie mam gotówki do odłożenia a z samego zasiłku nie podołam. Gdybym teraz sobie dorobił, mógłbym wynająć jakąś jedynkę albo pokój przy rodzinie, załapać pracę w mieście i w końcu przestać wegetować w tej zapadłej dziurze.
Mam jeszcze pomysł, żeby pomyśleć o czymś, co da się założyć przez Internet. Ten na szczęście tutaj podłaczono, przez co orientuje się co się dzieje w świecie. Na to jednak też brakuje
Adres www: http://133.107.161.178



