Inwestorzy codziennie nawiedzają mój dom szuk
Jaaasne :P Fakt, że nagle znalazłem się w posiadaniu niewielkiego spadku wcale nie ma z tym kompletnie nic wspólnego ;) Inwestorzy trafiają mi się teraz praktycznie co dzień. Przychodzili znajomi, dawno zapomniani krewni czy sąsiad, z którym nigdy dotąd nie zamieniłem żadnego zdania. Każdy dzisiaj czuje się jak inwestorzy, zwłaszcza bez wkładu własnego ;) Przychodzą mi proponować owocne biznesy, takie jak hodowanie kangurów czy mały motel zorientowany tylko na bogatych turystów.
Inwestorzy Ci najszybciej mogą mi nerwów napsuć, bo mam już ich zdecydowanie dość. Gdy tylko dzwoni dzwonek mam ochotę wziąć siekierę i wytłumaczyć im w sposób niewątpliwie pierwotny, gdzie mogą wsadzić sobie te pomysły, jak głęboko i co z tym dalej zrobić.
Mnie marzy się przekładany na lepsze czasy wyjazd w Pireneje. Siedziałbym sobie w nich, wolny od towarzystwa nadmiernej ilości ludzi, zadowolony i szczęśliwy w jakiejś mniejszej chatce, którą bym naturalnie wynajął na minimum miesiąc czasu.
Jednakże mój trzeźwy umysł podszeptuje mi, iż lepiej jest odłożyć te pieniądze na konto a pojechać dopiero wówczas, kiedy rzeczona suma pojawi się z samych tylko procentów. Wybrałem więc sobie kuzyna do pomocy i poszukujemy stosownej lokaty, której nie będę później żałował.
Pokierowałbym się opinią znajomych gdyby nie to, że oni także mają swoje pomysły na moją gotówkę, i to bynajmniej nie jest założenie, by leżała sobie ona bezpiecznie w banku i zarabiała na mój wyjazd. Przez to straciłem wczoraj jednego znajomego, ponieważ wdałem się w niepotrzebną rozmowę, po której wymieniłem mu wszystkie swoje smutki i krzywdy, czym zresztą mi się odwdzięczył. A poszło oczywiście o pieniądze. Kasa ludzi dzieli, więc nie chcę, aby moja miała jakiś związek z moimi przyjaciółmi, znajomymi i krewnymi. Aż dziwne, że ten okazał
Inwestorzy Ci najszybciej mogą mi nerwów napsuć, bo mam już ich zdecydowanie dość. Gdy tylko dzwoni dzwonek mam ochotę wziąć siekierę i wytłumaczyć im w sposób niewątpliwie pierwotny, gdzie mogą wsadzić sobie te pomysły, jak głęboko i co z tym dalej zrobić.
Mnie marzy się przekładany na lepsze czasy wyjazd w Pireneje. Siedziałbym sobie w nich, wolny od towarzystwa nadmiernej ilości ludzi, zadowolony i szczęśliwy w jakiejś mniejszej chatce, którą bym naturalnie wynajął na minimum miesiąc czasu.
Jednakże mój trzeźwy umysł podszeptuje mi, iż lepiej jest odłożyć te pieniądze na konto a pojechać dopiero wówczas, kiedy rzeczona suma pojawi się z samych tylko procentów. Wybrałem więc sobie kuzyna do pomocy i poszukujemy stosownej lokaty, której nie będę później żałował.
Pokierowałbym się opinią znajomych gdyby nie to, że oni także mają swoje pomysły na moją gotówkę, i to bynajmniej nie jest założenie, by leżała sobie ona bezpiecznie w banku i zarabiała na mój wyjazd. Przez to straciłem wczoraj jednego znajomego, ponieważ wdałem się w niepotrzebną rozmowę, po której wymieniłem mu wszystkie swoje smutki i krzywdy, czym zresztą mi się odwdzięczył. A poszło oczywiście o pieniądze. Kasa ludzi dzieli, więc nie chcę, aby moja miała jakiś związek z moimi przyjaciółmi, znajomymi i krewnymi. Aż dziwne, że ten okazał
Adres www: http://39.223.50.91



